W piątek, 19 maja w sali wystawienniczej odbyło się otwarcie wystawy rzeźby Piotra Gawrona, rzeźbiarza, pedagoga ASP w Warszawie.

Więcej zdjęć…

,,Życie człowieka jest splotem przeróżnych zdarzeń. Nigdy nie myślałem, że zostanę rzeźbiarzem. Sądzę, że przodkowie moi ze sztuką nie mieli nic wspólnego. Wyjątkiem jest mój dziadek Jan, który w swojej kuźni tworzył również ozdobne kraty, a w wolnych chwilach żelazne zabawki dla swoich wnuków. Artystę we mnie widziała może moja Pani w szkole, która mówiła, że „bardzo ładnie rysuję”, ale w mojej klasie ładnie rysowało dużo dzieci.
Totalną zmianę przyniósł dzień, gdy przypadkowo trafiłem na zajęcia kółka plastycznego, gdzie nagle mój „czarny Śląsk” zamienił się w kolorowy świat. Konsekwencją tego pamiętnego dnia była nauka w Liceum Sztuk Plastycznych w Zakopanem. Spotkałem tam dwóch wspaniałych nauczycieli: Władysława Hasiora, który uświadomił mi, że świat realny jest nie tylko źródłem inspiracji, ale i materiałem stającym się tworzywem w ręku artysty, oraz Antoniego Rząsę przy którym poznałem, że sztuka to też bolące ręce po całodziennej pracy.
Studia w warszawskiej ASP ukończyłem w 1972 roku z wyróżnieniem w pracowni prof. Zofii Demkowskiej. Nieprzeciętna wiedza i talent Pani Profesor sprawiły, że mały krążek (medal) odlany w brązie stał się moją pasją na wiele lat. Kierunek moich poszukiwań artystycznych w pierwszym etapie po studiach biegł ku wzajemnemu przenikaniu się przestrzeni między stronami medalu oraz wprowadzeniu elementów ruchomych.
W 1976 roku podczas pobytu w Niemczech poznałem technikę utrwalenia rzeźb w brązie metodą wosku traconego. Dzieląc się ze studentami swoim doświadczeniem w krótkim czasie powstała grupa pasjonatów tej techniki. Wspomnę chociaż kilku: Stanisław Cukier, Stanisław Bryndal, Eugeniusz Sawczyn, Andrzej Wójcik. To właśnie z nimi wspólnym wysiłkiem zbudowaliśmy odlewnię wosku traconego. Trudno zapomnieć radość i wzruszenie na twarzach studentów z chwilą pierwszego wytopu – pierwszych odlanych rzeźb. Poznanie tej techniki umożliwiło mi ewoluowanie od sztuki małego reliefu, ku małym, samodzielnie istniejącym przestrzennym rzeźbom.
Uczestnicząc w licznych wystawach uzyskałem szereg nagród: V Festiwal Sztuk Pięknych Warszawa ’73 – Złoty Medal, IV Biennale „Sport w Sztuce” Barcelona – II Nagroda, I Salon Zimowy Warszawa ’82 – Złoty Medal, I Triennale Rzeźby Portretowej Sopot ’86 – Srebrny Medal, VI Biennale Małych Form Rzeźbiarskich Poznań ’86 – Złoty Medal, I Międzynarodowe Biennale Medalierstwa Unikatowego Warszawa ’88 – Pierwsza Nagroda, VII Biennale Małych Form Rzeźbiarskich Poznań ‘ 89 – Grand Prix, V Salon Zimowy Warszawa ‘ 89 – Grand Prix.
Prace moje znajdują się w zbiorach następujących muzeów: Muzeum Narodowe w Warszawie, Britisch Museum, Muzeum im. Puszkina w Moskwie, Muzeum Sztuki Medalierskiej we Wrocławiu, Muzeum w Chorzowie Muzeum w Toruniu, Muzeum w Bydgoszczy, Muzeum w Białej Podlaskiej.
W latach 80-tych zrealizowałem cykl rzeźb w brązie polichromowanym o tematyce ironicznego spojrzenia na relacje między kobietą a mężczyzną. W roku 1994 otrzymałem tytuł naukowy profesora sztuk plastycznych. Kontynuując moją pracę rzeźbiarską w następnych latach stworzyłem cykl rzeźb portretowych o symboliczno-groteskowej wymowie.
I chociaż rzeźbiarstwo jest moim zawodem to po latach pracy uświadamiam sobie, że to jednak pedagogika jest moją największą pasją. Pedagogika, czyli dążenie do sukcesu studenta, a jego niepowodzenie uważam za własną klęskę. Uśmiech, którym witają mnie studenci po latach, jest dla mnie największą nagrodą.”

 

Otwarcie wystawy

| kategorii |
About The Author
-